Szanowni Państwo!
Miło mi ogłosić, że 29 kwietnia 2017 roku AMG KLUB Polska rozpoczął swoją działalność organizując pierwszą imprezę-AMG Kawkę.
Na terenie Mercedes-Benz Warszawa ponad 20 sympatyków marki przyjechało by… obejrzeć praktycznie takie same samochody do tych, którymi jeżdżą! To kwintesencja motoryzacyjnego obłędu.
Jeszcze mi zimno i nawet nie pojechałem na wino do Rafała.
Wiadomo - dzień na Bemowie. Człowiek "przepiździony" na maxa.
A kwiecień nie rozpieszcza.
Gdzie by się tu wgryźć?
OK. Rok 1972 kiedy Was jeszcze nie było na świecie, ja miałem roczek, kobiety się nie depilowały, a Mister Universum w kulturystyce został Arnold Schwarzeneger.
Porsche miało już kilka fajnych zabawek np. 917 i latało po Le Mans 370 km na godzinę. 911 jeździło i szutry i asfalty i tak trwa do dziś. Wczesne wersje odnosiły sukcesy w motorsporcie dzięki stosunkowo dużej mocy (200-250 km w 1969 roku z silnika o pojemności 2.3 l) i wytrzymałości.
Znamy się dosyć długo. Nie jest to jednak najbliższa znajomość.
Są inni, którzy znają ją dużo lepiej. Ja od lat zafascynowany jestem jej starszą siostrą.
Znam jej każdy kawałek, zapach czy dotyk skóry ... na kierownicy.
Mowa o Porsche i mojej trwającej fascynacji GT3.
Trwa od pierwszego modelu. 996 MKI, którym z kolegą za kierownicą miałem przyjemność wydzwonić na Nürburgringu. Jak ona piała powyżej 7 000 obrotów i te kute BBS'y - przywaliłem z raz w krawężnik i nic. Potem 996 MKII i kolega Marcin.
Chyba dał się z raz przejechać i prał mnie regularnie. Wiadomo 381 KM.