Taki moment w życiu w którym 13 km/h daje większą satysfakcję niż 200 km/h “plus”. Wiatr i woda bardziej cieszą niż asfalt. No ale to dopiero początek sezonu.
W czerwcowym numerze angielskiej gazety 911 & Porsche World, którą to prenumeruję od 2000 roku a pierwsze egzemplarz mam z 1995 roku , ukazał się ciekawy artykuł z Walterem Röhrlem. Samego człowieka przedstawiać za szeroko nie trzeba. Ciekawe są jego związki z Porsche i opinie o poszczególnych modelach. Generalnie markę lubi - co nie dziwi.
Do długiego nawrotu mam jakieś 200 metrów. Długi lewy zakręt, który mam przejechać za chwilę.
Na szafie niewiele ponad 60 km/h. Najcudowniejszy jest dla mnie fakt, że lecę totalnie bokiem - samochód wychylony około 40 stopni.
Wciąż mam mnóstwo czasu na decyzję. Czy tak dolecieć do początku zakrętu i przerzucić go tuż przed?
Czy też już teraz zaciąć się, postawić samochód w drugą stronę, wyhamować jeszcze bardziej i składać się dopiero w zakręt?
Długi weekend to zawsze dla mnie zagadka. Siedzieć w domu czy gdzieś jechać.
W tym roku “zaryzykowałem" i pojechałem do Kielc na ClassicAuto Cup.