Hello? (czytać to tak po amerykańsku, z naciskiem na bardzo długie “ou” na końcu by wyszło ładne helooooł - ostrzeżenie).
Czy nie widzicie, że to ostatnia chwila? Licznik start zostało niecałe 15 lat.
2030 Niemcy przestają rejestrować samochody z silnikami spalinowymi. W tym samym kierunku idzie również Holandia. Za chwilę pewnie kolejni. No i Polska prądem ma stać!
Ile to jest 15 lat? No ile? Chwila, mrugnięcie okiem.
Dziś wieziesz swoje chore dziecko do szpitala, a jutro to one same będą patrzyły na Ciebie uważnie i pytały: "Tatuś co tak dyszysz?"
Dziś grzecznie idę spać o 20:00, a za 15 lat będziecie się zastanawiać czy wrócą na noc do domu.
Ja już to przeżyłem - taką kapsułę czasu. Wiem, że 15 lat to moment!
Koniec sezonu był jak zwykle w Poznaniu. Przed wyjazdem czekała mnie zmiana przednich opon.
Starczyły na ponad 12 000 km - chyba i tak nieźle
Poprawiłem swój czas. Zejście poniżej 1:48.
W czeskim Moście, a tydzień potem w Poznaniu. Ale po kolei.
W angielskim przymiotniki wielosylabowe stopniujemy przez dodanie przyrostka ‚more’ w stopniu wyższym lub ‚the most’ w najwyższym.
W ten wrześniowy słoneczny dzień, przymiotnik The MOST połączył się z czasownikiem Driving i znaczył zupełnie co innego.
Jedna z eliminacji motocyklowych Mistrzostw Polski - bodajże w 1999 roku.
Dobry sezon. Dobry start w Poznaniu, drugie miejsce po mokrym na torze w Modlinie - 2 miejsce w kwalifikacji Mistrzostw Polski.
W sumie do napisania tych kilku linijek zainspirował mnie kolega, umieszczając zdjęcia cudnej 924.
Zdjęcia dla mnie to coś więcej niż sam obrazek.
To zapach wnętrza samochodu, miejsce gdzie zostało zrobione, czasem jakieś wspomnienie.
No ok.. w Łomiankach.
Z wieczoru Rauh Welt Begrif wróciłem z butelką Stella Artois, gazetą, koszulką i wyraźnym zdjęciem.
Koledzy z 911 Gagarage z Łomianek zorganizowali miły wieczór, na którym odsłonili dwa pięknie projekty zrealizowane przez samego Nakai Sana.
Stella Artois to nazwa piwa, ale i pierwszego Porsche przerobionego przez tego znanego tunera. Gazeta to Porsche World z 2011 roku, w którym po raz pierwszy przeczytałem o Japończyku. A wyraźne zdjęcie to aluzja do zdjęcia z Magnusem Walkerem innym tunerem , którego kiedyś spotkałem a pamiątkowe zdjęcie robione przez innego kolegę wyszło zupełnie niewyraźnie. Cóż teraz zdjęcie robił architekt a tamto.. finansista.